Ekspert o katastrofie F-16: Zabrakło niewiele, by doszło jeszcze większej tragedii
Radio Wnet - A podcast by Radio Wnet - Fridays

To ogromna strata dla polskiego lotnictwa – tak w Poranku Radia Wnet katastrofę F-16 komentuje Janusz Janiszewski. Tłumaczy, z czym mierzą się piloci pokazowi.W czwartek wieczorem, 28 sierpnia 2025 r., podczas przygotowań do AirSHOW Radom 2025, rozbił się samolot F‑16 z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. W wyniku katastrofy zginął pilot, major Maciej „Slab” Krakowian, lider zespołu Tiger Demo Team Poland — doświadczony instruktor i ceniony lotnik, który niedawno otrzymał nagrodę „As the Crow Flies Trophy” na Royal International Air Tattoo. Żadne osoby postronne nie ucierpiały. Władze, w tym minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz, złożyły kondolencje, a planowane pokazy zostały odwołane. O znaczeniu tragedii i ryzyku związanym z pokazami lotniczymi mówi Janusz Janiszewski, były prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.Niewątpliwie to wielka tragedia i ogromna strata dla całego polskiego lotnictwa. Na razie możliwe są jedynie wstępne analizy. Wypadek zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz komisja wojskowa– podkreśla JaniszewskiEkspert zwraca uwagę, że pokazy lotnicze i akrobacje wiążą się z ogromnym ryzykiem. Piloci latają na krytycznych kątach natarcia, przy dużych przeciążeniach i gwałtownych zmianach prędkości. Do tego dochodzą czynniki pogodowe i zdrowotne.Tu zabrakło naprawdę niewiele, by doszło do gigantycznej tragedii– ocenia.Najlepsi z najlepszychJaniszewski przypomina, że piloci pokazowi to najlepsi z najlepszych – starannie selekcjonowani, o żelaznym zdrowiu, spokoju i wielkiej pokorze.Mój ojciec był pilotem przez 43 lata i powtarzał mi, że bez pokory nie ma latania. Piloci pokazowi to najlepsi z najlepszych, którzy przygotowują się długo, najpierw na ziemi, „na sucho”, wyobrażając sobie każdą figurę. Oni czują własnym ciałem każdą siłę działającą na nich i na maszynę– mówi.Choć pokazy lotnicze od lat cieszą się popularnością, tragedie są wpisane w ryzyko tego zawodu.Trzeba przyznać, że niestety w Radomiu to już trzeci tragiczny wypadek. Pokazy lotnicze są widowiskowe, ale ryzyko jest zawsze obecne. Historia pokazuje jednak, że to część tradycji – już w latach 20. i 30. XX wieku były wielką atrakcją, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Film Aviator świetnie oddaje tę pasję zdobywania nieba. Dlatego takie pokazy z pewnością będą się odbywać, choć niestety ryzyko jest w nie wkalkulowane.– dodaje.Były prezes PAŻP podkreśla też, że decyzja o odwołaniu AirShow była słuszna – ze względu na bezpieczeństwo operacji lotniczych, możliwe uszkodzenia infrastruktury oraz pamięć o zmarłym pilocie.W innym przypadku byłby to smutny spektakl– zaznacza.